-Rose! Dobrze cię widzieć. Od dawna tu nie byłaś.- aż podskoczyłam ze strachu. Gwałtownie się odwróciłam i spojrzałam barmance z którą się kiedyś przyjaźniłam w oczy. Coś z nią było nie tak. Oczy miała podpuchnięte i od ostatniego czasu sporo schudła.
-Caroline? Co się z tobą stało?
-Ze mną nic. Ostatniej nocy się tylko nie wyspałam.- uśmiechnęła się słabo i chciała odejść jednak chwyciłam ją za ramię.
-Widziałaś może gdzieś tutaj Lily?
-Właśnie weszła. Zobacz tam...- pokazała mi ręką.
-Dzięki!- powiedziałam zła i pobiegłam do przyjaciółki którą przytuliłam.- Gdzie ty byłaś?! Martwiłam się o ciebie! Czemu nie odbierałaś?
-Odpisałam ci że się spóźnię.- pokazała wiadomości. Rzeczywiście miała racje. Wzruszyłam ramionami i poszłam po drinka.
-Najwyraźniej z moim telefonem jest coś nie tak.- zaśmiałam się i wzięłam pierwszy łyk napoju.- Od dawna nie byłam na żadnej imprezie.
-Właśnie dlatego cię wyciągnęłam. Są wakacje zaszalejmy! Jedzmy nad morze.
-Wierz że muszę się uczyć...
-Tylko na dwa tygodnie a poza tym tak i tak zdasz wszystkie testy na 6.- przytaknęłam i obróciłam się patrząc w inną stronę. Lily miała racje powinnam w te wakacje lekko przystopować. Tak i tak już nie muszę się martwić. Wszystko co chciałam osiągnąć już osiągnęłam. Wszystko robię tak aby być pewną że rodzice będą ze mnie dumni. Nic więcej się nie liczy.-Rose!- aż podskoczyłam na krzyk Lily. Trochę się zamyśliłam. Popatrzyłam w jej stronę i ujrzałam nieziemsko bladego bruneta z burzą loków na głowie.
-Przepraszam. Trochę się zamyśliłam.- wybełkotałam i spojrzałam w oczy chłopaka który były zielone ale z lekką czerwienią po bokach tęczówek. Nigdy czegoś takiego nie widziałam. Odwróciłam wzrok ponieważ zdałam sobie sprawę że trochę za długo na niego spoglądam.
-Zatańczymy?- jego aksamitny głos rozpływał się w mojej głowie. Przytaknęłam lekko i podążyliśmy na środek sali. Mogę przysiądź że słyszałam chichot Przyjaciółki.- Jestem Harry.- powiedział i zbliżył się blisko mnie. Nasze ciała były przylepione do siebie co mi się bardzo nie spodobało. Odsunęłam się troszkę.
-Rose.- Harry lekko się uśmiechnął i wtedy ujrzałam dwa malutkie kły albo mi się tylko wydawało. Stałam jak wryta.
-Muszę do toalety- skłamałam i odwróciłam się w stronę korytarzu.
-Wiem że kłamiesz.
-Oczywiście że nie.
-Oczywiście że tak.- nie dał się przekonać chłopak. Zaczęłam się bać. Nigdy nie spotkałam tak upierdliwego chłopaka! Odwróciłam się do niego plecami i już miałam iść gdy jego lodowata dłoń ścisnęła mi ramię co strasznie bolało. Pisnęłam i próbowałam się wyrwać.- Nic z tego dziewczynko. Mnie się nie odmawia ani nie ucieka. Jeden taniec i po wszystkim...
-Przepraszam ale powinnam już iść.- uśmiechnęłam się złośliwie i wyszarpałam. Pobiegłam prędko do łazienki i wysłałam sms'a Lily aby zaraz się tu pojawiła. Pierwszy raz chłopak zwrócił się do mnie w taki sposób! Nie mogłam tego znieść.
I jak wam się podoba rozdział? Warto dalej pisać?
Jeśli czytasz to proszę skomentuj i jeśli jesteś anonimem to się podpisuj!
Przepraszam za błędy!
Warto warto!!! ^_^ NEXT ;** ~Karla xx.
OdpowiedzUsuńJej! Już się dzieje :D Czekam, ale cholera nie mogę zaobserwować, więc będzie ciężko... Mam wielką nadzieje, że nie zgubie tego bloga, bo widze, że będzie dobry <3
OdpowiedzUsuńMoim skromnym zdaniem rozdział jest świetny tak jak blog . Rzadko się zdarza że jakieś opowiadanie zaciekawi mnie już w pierwszym rozdziałem , a u ciebie już nie mogę się doczekać nexta . Jeszcze plus za główną bohaterkę , lubię tą modelkę . Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńPIsz dalej :D xx
OdpowiedzUsuńjasne, że tak, czekam z niecierpliwością, Ola. :))
OdpowiedzUsuńCzekam na nn<3
OdpowiedzUsuńpisz dalej
OdpowiedzUsuńwspaniałe :3 pisz dalej i proszę aby szybko był next :)) Patrycja :)))
OdpowiedzUsuń